| |
|
|
| |
CODZIENNOSC by ARTROSIS
Niemocy ton coraz glosniej krzyczy w tobie Kazdy twój krok przybliza koniec Gorace usta a w oczach ogien Od marzen odchodzisz i znów to samo W codziennosci mdlej koszmarze Zanurzasz twarz zmeczona i blada
Wschodzacy dzien nie cieszy cie wiec czekasz nocy Mozolny trud znów spelzl na niczym ostudzil dotyk Gasi usmiech sen o latach W iluzorycznym szczescia uscisku Zakreslasz dni na kalendarzu Glosno krzyczac ze zmienisz wszystko
[ www.dailyrics.com ]
CODZIENNOSC by ARTROSIS
|
| |
|
|
|
|
| |